CRM, automatyzacje, procesy — od zera do działającego systemu. Pokazuję jak to robię i co działa.
Porozmawiajmy
Bazy klientów, pipeline sprzedażowy, panele z danymi w czasie rzeczywistym. Jeden system zamiast pięciu arkuszy.
Formularz → baza danych → email do klienta → powiadomienie dla zespołu. Bez ręcznego przeklikiwania, bez pomyłek.
Onboarding nowych ludzi, zarządzanie projektami, wewnętrzna komunikacja. Procesy które działają nawet gdy Ciebie nie ma.
Prototypy, wewnętrzne narzędzia, dashboardy. Działające rozwiązania w dniach — bez czekania na zespół developerski.
Agencja kreatywna (wizualizacje 3D, VR, branding) skalowała się z 9 do 24 osób w 10 miesięcy. Dane były rozrzucone po 5 narzędziach — CRM którego nikt nie aktualizował, taski bez struktury, ustalenia na WhatsAppie które ginęły. Nikt nie miał pełnego obrazu — PM pytał 3-5 osób żeby złożyć status jednego projektu. Leady czekały na odpowiedź nawet 48 godzin.
Zbudowałem jeden centralny system: CRM z pełnym pipeline'em sprzedażowym, project tracker od briefu do oddania, automatyczne powiadomienia o każdej zmianie statusu. Filozofia: najpierw zaprojektowałem proces, potem dobrałem narzędzia. Każdy w firmie widzi to samo — od handlowca po foundera.
Widoczność pipeline'u wzrosła z ~30% do ~95%. Czas reakcji na leada spadł z 48h do 4h. 100% leadów trafia do systemu — wcześniej część ginęła między narzędziami. PM otwiera dashboard zamiast pytać 5 osób. Zespół ma jedno źródło prawdy zamiast rozsypanych informacji po czatach.
Przy 24 osobach i 5 działach nowi ludzie nie wiedzieli kogo pytać o procedury. Zespół był odrywany od pracy przez powtarzalne pytania. Nikt nie informował o zmianach w projektach — trzeba było aktywnie sprawdzać albo pytać. Wiedza firmowa istniała tylko w głowach ludzi.
Trzy warstwy: (1) AI assistant podłączony do danych firmowych — zadajesz pytanie, dostajesz odpowiedź na podstawie realnych danych. (2) Support bot z bazą wiedzy — nowy pracownik pyta o procedury zamiast odrywać kolegów. (3) Automatyczne powiadomienia — każda zmiana w systemie generuje wiadomość. Informacja znajduje zespół, nie odwrotnie.
Nowa osoba w zespole wdraża się w dniach zamiast tygodniach. Zespół nie jest odrywany przez pytania juniorów. Nikt nie pyta "co z tym projektem?" — bo dostaje powiadomienie automatycznie. Wiedza firmowa nie ginie gdy ktoś odchodzi — jest w systemie.
Deweloper prowadził 4 inwestycje z łącznie 65+ mieszkaniami. Leady z formularzy kontaktowych trafiały na maila i były ręcznie przepisywane do Excela. Nikt nie wiedział ile osób jest zainteresowanych konkretnym mieszkaniem. Baza lokali z cenami i statusami — też w Excelu, nieaktualizowana. Historia cen (wymagana prawnie) prowadzona na piechotę.
Centralny system: CRM ze wszystkimi leadami per inwestycja, pełna inwentaryzacja lokali (metraż, piętro, cena, status, historia cen), automatyzacja formularzy — lead ze strony trafia prosto do bazy, klient dostaje spersonalizowanego maila, handlowiec dostaje powiadomienie. Jeden panel z widokami per inwestycja zamiast kilku arkuszy.
Zero ręcznego przepisywania danych. 100% leadów w systemie — nic nie ginie. Deweloper widzi w jednym miejscu: kto jest zainteresowany, czym, i na jakim etapie. Historia cen spełnia wymogi regulacyjne automatycznie. Czas reakcji na zapytanie: sekundy zamiast godzin.
Klient kupujący mieszkanie wchodził na stronę inwestycji i widział statyczną listę lokali — często nieaktualną. Żeby sprawdzić cenę czy dostępność musiał dzwonić lub pisać. Deweloper zmieniał cenę w swoim Excelu, ale strona się nie aktualizowała — bo ktoś musiał ręcznie zmienić dane na stronie.
Widget osadzony na stronie inwestycji, który ciągnie dane bezpośrednio z bazy. Deweloper zmienia cenę lub status w jednym miejscu — strona aktualizuje się automatycznie. Klient widzi interaktywną tabelę z filtrami: status, liczba pokoi, piętro, metraż. Może pobrać kartę lokalu w PDF jednym kliknięciem.
Deweloper aktualizuje dane w jednym miejscu — strona odzwierciedla zmiany automatycznie. Zero ręcznej pracy przy aktualizacji strony. Klient-kupujący ma pełne informacje bez dzwonienia. Mniej pytań na infolinii, więcej świadomych zapytań od osób które już wiedzą co chcą.
Firma projektowania wnętrz zarabiała wyłącznie na pełnych projektach stacjonarnych. Nie miała oferty dla klientów, którzy chcieli szybkiej konsultacji — dobrać mieszkanie od dewelopera, przemyśleć układ pokoi, dobrać styl. Potencjalni klienci odpadali, bo nie chcieli od razu pełnego projektu za kilkanaście tysięcy.
Zaprojektowałem 3 usługi konsultacyjne (od 499 do 699 zł) i 2 pakiety łączone. Każda usługa ma własny flow: klient bookuje termin online, płaci, wypełnia ankietę przed spotkaniem, dostaje automatycznego maila z podsumowaniem po konsultacji. Architekt dostaje komplet informacji przed spotkaniem — nie traci czasu na pytania wstępne.
Nowy kanał przychodu niezależny od lokalizacji — klienci z całej Polski. Architekt nie traci czasu na maile i umawianie — cały proces jest automatyczny. Firma zarabia na klientach, których wcześniej traciła. Usługi z 50% marżą, skalowalne bez dodatkowych kosztów.
Napisz do mnie — porozmawiamy o tym, co mogę dla Ciebie zbudować.